środa, 9 lipca 2014

Lawendowo - fioletowy pled

Pled nareszcie ukończony. Robiłam go od kilku miesięcy, z tygodniowymi przerwami. Jak miałam wenę to szło jak po maśle, ale były takie dni, że leżał i czekał. Podziwiam dziewczyny którym taka robota "pali się w rękach". To moja pierwsza w życiu wykonana praca szydełkiem :) Szydełkowałam, prułam, szydełkowałam i uczyłam się na błędach. Miałam plan, że pled będzie większy, ale mnie przerosło, jak miałam chować wiszące nitki to mi ręce opadły, przy tylu kolorach... Więc plan się zmienił, zakończyłam na tym rozmiarze:) Może macie opracowane swoje metody szydełkowania takich pledów, czy nitki chowacie na końcu czy od razu? Zajmuje wam to parę tygodni, czy pół roku?:) Podzielcie się proszę swoimi uwagami... Szydełkowanie jednak nie znudziło mi się, znowu dziergam pled tą samą metodą, biało pastelowy. Zakładam, że tym razem dotrwam w założeniu i pled będzie duży, no może większy od tego:) Pozdrawiam serdecznie!




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

26 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Im więcje kolorów i nitek tym większe wyzwanie.
    Ja swój pled robiłam rok!!!
    Twój wyszedł pięknie, podziwiam Cię, że to Twoja pierwsza praca i taka wielka. Brawo!!!!
    Aż mam ochotę zrobić sobie jeszcze jeden:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga Twój pled to mnie powala na kolana...:) tylko pozazdrościć!
      pozdrawiam!

      Usuń
  3. Wspaniały pled! :) Podziwiam, że to pierwszy raz z szydełkiem, naprawdę robi wrażenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, może też spróbujesz?:)

      Usuń
  4. Bardzo ładny pled. Gratuluję wytrwałości, taki projekt to dopiero wyzwanie. Ja tak dużych projektów nie szydełkuję, ale polecam chowanie nitek na bieżąco. Wtedy ta praca nie jest taka ciężka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie, wyszło bardzo lawendowo. I mała chyba zadowolona, że ma swój własny pled :)
    Jeśli chodzi o nitki, to wrabiam i obcinam na bieżąco, bo hurtowo staje się to bardzo upierdliwe.
    Powodzenia przy nowym projekcie!
    Pozdrawiam,
    Inka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie siądę na laurach i wkrótce się pochwalę nowym...

      Usuń
  6. Pierwszy raz zawsze najtrudniejszy ;) Podziwiam bardzo bo ja szydełka nigdy nie tykałam i nie wiem jak się za to zabrać. Chyba muszę się w końcu nauczyć. Pledzik jest piękny. Ten pastelowy, który chcesz zrobić - już go widzę oczyma wyobraźni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny!chciałabym taki mieć :)
    Ja na szydełku nie umiem robić :(
    Powodzenia przy kolejenym pledzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale cacuszko, a modelka do schrupania ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. jest po prostu przepiękny i to, że powstawał tak długo dodaje mu tylko wartości. ja też właśnie (kilka dni temu) rozpoczęłam dzierganie kwadratowych elementów do pledu. dziergam z włóczek, których pewnie nigdy bym nie użyła - więc raczej będzie taki mały misz masz kolorystyczny, ale właśnie takie "obrazki", jak Twój pokazują mi, że warto dobrnąć do końca i się mocno zmotywować do skończenia, bo warto. a jaki rozmiar ma kocyk? czy włóczka jest jednego gatunku, czy to różne rodzaje?

    ps. jeśli chodzi o moje doświadczenia, to ja zazwyczaj chowam nitki na bieżąco (tak dzieje się przy poszewkach na poduszki, ale chyba i w kocyku tak będę robić)

    ps1. bardzo dziękuję Ci za piękną nagrodę w candy (kilka dni temu do mnie dotarła)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pled zrobiłam tylko z włóczki akrylowej, nitki już chowam na bieżąco:)
      cieszę się, że nagroda dotarła!
      pozdrawiam!

      Usuń
  10. Świetny blog.Masz śliczną córeczkę.Pled wyszedł świetnie, bardzo podobają mi się kolory.Pozdrawiam serdecznie i pozwól że się u ciebie troszkę rozgoszczę, widzę tu wiele inspiracji;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam się na szydełkowaniu ale pled, który stworzyłaś bardzo mi się podoba :) kolory są piękne :) no i modelka pięknie pozuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam serdecznie nowe blogujące koleżanki:)!
    Dziękuję wszystkim bardzo za miłe komentarze i odwiedziny.
    Modelkę ciężko było usadzić na fotelu pod pledem, wszystko na przekór mamie:),
    Ale udało się coś zaprezentować. Faktycznie nitki trzeba chować regularnie bo hurtem traci się chęci:)
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajny, a i modelka urocza:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pled świetny ale modelka cudna !!!
    Kredens i cała reszta tez fajna, ładnie u Ciebie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Widać efekt tej mozolnej pracy jaką jest szydełkowanie. Jest piękny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacja, super pled, trzymam kciuki za kolejny, córeczka śliczniutka :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń