czwartek, 6 kwietnia 2017

Wielkanocnie

Zajączki i baranki wielkanocne to uroczy akcent świąteczny. Fajny drobiazg dla bliskich osób, więc kolejne stadko wyszło spod maszyny do szycia. Czekają no nowy dom...



wtorek, 28 marca 2017

Kiermasz Wielkanocny

Zapraszam serdecznie na Kiermasz Wielkanocny miesięcznika Moje Mieszkanie. W tym roku będę miała przyjemność poprowadzić na nim kreatywne warsztaty dekorowania pisanek.


Zapraszam!

poniedziałek, 27 marca 2017

Przytulaśne zające

Ciąg dalszy świątecznego szycia. I w tym roku nie mogło zabraknąć przytulaśnych zająców. Dzieciaki czekają, buźki się cieszą, a moje serce się raduje. Dla każdego coś innego...





czwartek, 23 marca 2017

Wiosenne dzierganki...

Dziś prezentuję Wam moje nowe wydziergane poduchy. Ponieważ uwielbiam miętę, nie mogło jej zabraknąć. Ale pierwszy raz odważyłam się na kolor żółty. Nowe poduchy będą wielkanocną ozdobą mojej kanapy. Podoba mi się połączenie tych kolorów, chociaż od szarości i bieli nie potrafię się uwolnić. Poduchy wydziergałam z bawełnianego sznurka a resztki wykorzystałam do ozdobienia steropianowych jajek. Chyba będzie ich więcej...



wtorek, 21 marca 2017

Wielkanocne zajączki

Wielkanoc tuż za progiem, więc u mnie jak zwykle o tej porze, wielkie szycie. Zające, baranki, kurczaki... Dziś prezentuję stadko małych uszaków, większe w drodze...



poniedziałek, 20 marca 2017

Bobbinowe szaleństwo

W zeszłym tygodniu odwiedziłam nową siedzibę  Bobbiny przy Jana Olbrachta w Warszawie. Istne królestwo, szał kolorów, chciałabym mieć je wszystkie...Jednak budżet mam dość naciągnięty więc mogłam sobie pozwolić tylko na małe co nieco. I tak w pierwszy dzień wiosny prezentuję Wam moje wiosenne dzierganki. Torebki na ramię, do ręki. Mogą również służyć jako kosmetyczki gdyż mają odpinany pasek.



poniedziałek, 13 lutego 2017

Łóżkowe dzierganki...

Ostatnie dwa tygodnie, przechorowałam, większość czasu spędzając w łóżku... A ponieważ nie potrafię odpoczywać nawet w chorobie, to chwyciłam ponownie za szydełko. No i po paru dniach wydziergałam pierwsze torebki, dla mamy i córki, czyli dla mnie i Julki. Szydełko zdecydowanie lepiej leży mi w ręce... Marzyły by mi sie kapcie, bamboszki. Spróbowałam parę razy podejść do tematu, ale odpadam. Nie potrafię jakoś ogarnąć internetowych schematów. Jestem wzrokowcem i najszybciej przyswajam wiedzę podglądając naocznie. Ale nie poddam się tak łatwo, jestem uparciuchem!





piątek, 10 lutego 2017

Szydełkowe szaleństwo

Moje postanowienie na ten rok, nauczyć się dziergać na drutach. To jedyna rzecz, której do tej pory nie ogarnęłam w swoim życiu. Podobnie z szydełkowaniem.  Udało mi się jedynie wydziergać pled z kwadratów babuni. I to wszystko... Jednak się zawziełam. Zpagetti i Bobbiny urzekły mnie już dawno. W końcu z pomocą, po kolejnym pruciu, wyszła spod moich rąk wyczekana poducha ...




piątek, 6 stycznia 2017

Brr...

Brr... W stolicy mało śniegu, ale mróz straszliwy. W taką pogodę to tylko herbata z miodem lawendowym w ulubionym kubku. Wspominam gorące wakacje...



środa, 21 grudnia 2016

Świątecznie.

"Zrodzony na sianie, w żłobie, w cieniu stajenki,
śpi w ramionach Matki Maryi, Jezus malusieńki.
Świętą noc jasna, pierwsza gwiazda opromienia,
gromadzą się wokół przyjazne stworzenia.
Lulajże Jezuniu snem spokojnym, szczęśliwym,
obdarz nas uśmiechem i szczęściem leciwym."

Kochani Życzę Wam 
radosnych, zdrowych i spokojnych 
Świąt Bożegonarodzenia.