wtorek, 28 stycznia 2014

Stary nowy regał.

Jakiś czas temu pomyślałam, że przydałoby się odświeżyć regał w sypialni. Oj ciężko było mi się za to zabrać... Od początku wiedziałam, że przemaluję go na biało. Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale białe meble mnie powalają. Wiem, że w Ikei jest podobny regał już w białym kolorze, ale szkoda było mi tego, no i przy tym mam satysfakcję, że sama zmieniłam jego wygląd. Do malowania użyłam dobrej farby, teraz ją "zareklamuję" Beckers Designer Aqua Lackfärg :). Cena około 60 zł za litr.  Regał rozebrałam na części pierwsze, oszlifowałam go wstępnie gąbką ścierną. Do malowania użyłam dużego okrągłego pędzla, głównie do szybkiego nakładania farby, a rozprowadzałam piankowym wałkiem.  Trwało to parę dni, nie powiem, że było lekko... Ale jestem zadowolona:) A na koniec do listwy nad regałem przykleiłam gipsowego aniołka.
 


Teraz jestem w trakcie dalszego malowania, tym razem zmieniam wygląd  stołu i krzeseł w jadalni, także na biało. Ale tym razem idzie mi opornie..., malowanie na raty i przy małym dziecku... Na pewno jak ukończę to się zaraz pochwalę:) Tak więc zachęcam Was do zmian.

25 komentarzy:

  1. śliczny ten Twój regał:) BIały kolor go odświeżył:) I jak ładnie wszystko poukładane na nim..

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna metamorfoza, mi też byłoby szkoda takiego regału wyrzucać i wydawać pieniądze na nowy prosto z Ikei. I jeszcze ten fakt, że odnowiłaś go sama to jest coś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Efekt super! Ja sama kilka razy się przymierzałam do przemalowania jakiegoś mebla, ale ostatecznie rezygnowałam. Dlaczego? - sama nie wiem:))))))))Mnie ciekawi czy po malowaniu musiałaś nakładać jeszcze lakier czy sama farba wystarcza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainwestowałam w dobrą farbę, która ma dobre właściwości na odbijanie, odpryskiwanie. Nie zabezpieczałam lakierem. Chociaż teraz przy malowaniu stołu i krzeseł, kupiłam dodatkowo lakier wodorozcieńczalny matowy, żeby pociągnąć raz lub dwa powierzchnię. Farba, którą malowałam utwardza się dopiero całkowicie po 7 dniach, tak więc zobaczę czy było warto...:)

      Usuń
  4. Wiem o czym piszesz , wszystkie swoje meble najpierw rozkręcałam , szlifowałam a następnie przez kilka dni malowałam ( stosowałam cracle aby były spękania i jeszcze przecierki) .
    To był bardzo dłuuugi proces ale frajda niesamowita... no, może nie przy 5 krześle :D
    IŚliczny ten aniołek ale też cudne skrzydełka , idealnie się wkomponowały :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mebelki, które są w pokoju mojego synka też malowałam na biało.Wiem co przeżywałaś :)) ale efekt jest super.Pozdrawiam http://pannazadziorna1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie. Nabrał mebelek charakteru.

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak to wiecie jaka to ciężka praca. Mój mąż by się za to nie zabrał nawet jakby mu za to słono zapłacono:) Zresztą tak się jakoś przyjęło w naszym domu, że wszystkie takie prace wykonuję ja, a jego komplement, że wyszło super wystarczy mi w zupełności.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie wygląda w bieli, również mam słabość do mebli w tym kolorze :)
    A jakiego masz fajnego psiaka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najgorsze dla mnie jest szlifowanie :/ reszta to już sama przyjemność :)
    Regał wygląda rewelacyjnie!
    pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześlicznie wyszedł Ci ten regał. Przyznam, że dał mi kopa w moim przedsięwzięciu (jestem na etapie zdzierania starego lakieru i strasznie opornie mi to idzie...)
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że u Ciebie trwają podobne prace jak u mnie.
    Regał wyszedł Ci przepiękny! Zrobiłabym z nim to samo, mam manię na punkcie bielenia wszystkich drewnianych rzeczy jakie znajdę. :)))
    Jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  12. regał wygląda wspaniałe a aniołek jest przysłowiową wisienką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj kusi mnie remont w domku, oj kusi strasznie kiedy oglądam te Wasze metamorfozy mebelkowe !
    Cudny Twój regał ... ma klimacik, no i ten aniołek :)))) Miodzio !
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Urocza. Marzy mi się domek podobny do Twojego. Taka półeczka byłaby idealna do mojego kącika czytelniczego, obok fotel, kocyk i stoliczek na winko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miło mi bardzo Panno Mysiu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też wiem, co to znaczy przerabiałam wszystkie meble, które kupiłam do swojej pracowni - długo szukałam mebli na starociach, a jak znalazłam sekretarzyk to się okazało, że go odrestaurowali przez sprzedażą i polakierowali... ile było zdzierania.. i ile malowania... ale tego się w sklepie nie kupi :) pięknie...
    pozdrawiam
    tosia125

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne! I jeszcze te koszyczki, i pudełeczka...! Wszystko perfekcyjnie masz poukładane, a mimo wszystko mnóstwo na tym regaliku życia i takiego... hm, domowego ciepełka. Brawo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też tak mam... :))) od razu się jakoś prowansalsko zrobiło :-)
    podziwiam wytrwałość w rozbieraniu i składaniu mebla !

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialna przemiana :) Uwielbiam biel. Od razu zrobiło się bardziej klimatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Regał zmienił się bardzo pozytywnie, chociaż poprzedni kolor drewna pasował bardzo do pieska;)) bo w Jego kolorach był. Hmmm, nie no, ten też do niego pasuje!:)
    Mebelek zainspirował mnie do pewnych zmian w domu, ale na to to będę musiała troszkę poczekać...;)
    Serdeczności!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowne! Uwielbiam białe meble, przygotowuje swój stół do malowania :)

    OdpowiedzUsuń