sobota, 3 września 2016

Powakacyjnie.

Nowy rok szkolny, nowe obowiązki, wyzwania... A tydzień temu jeszcze odpoczywaliśmy całą rodzinką nad morzem w Chorwacji. Ciężko się przestawić, dopada mnie chyba powakacyjna depresja. Tak, tak, jest coś takiego... Żyję jeszcze wakacjami i wspominam. I te parę chwil zatrzymanych w kadrze wrzucam na bloga. Nie będą to jednak fotki z pięknej plaży lecz... parę uroczych zakątków Splitu.

 Split. Widok na stare miasto od strony morza. Deptak Riva.





Stara część miasta, zabytki, piękne uliczki...









 



I to co uwielbiam... Lawenda!!! 



15 komentarzy:

  1. Cudowne kadry😊 Nie dziękuję się, że trudno Ci zaakceptować koniec wakacji. Ale masz za to piękne wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ujęcia, ależ tam musiał być klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zakątki nam pokazałaś:-))) Uwielbiam takie wakacje, ja nie znoszę leżenia na plaży jak już gdzieś jadę to po to by coś zobaczyć a nie leżeć plackiem na plaży.
    Pozdrawiam:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten typ tak ma😉 Nas po dwóch dniach plażowania roznosi od środka😉

      Usuń
  4. Marzenko u mnie podobnie, tydzień temu byliśmy jeszcze nad morzem, dzisiaj też post u mnie na blogu, o nowym roku nawet nie wspomnę, jak pomyślę o tym rannym wstawaniu, wożeniu dzieci tam i z powrotem, klasówkach sprawdzianiach to też mam deprechę, widać wspaniałe wakacje mieliście, buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale ładne fotki z Chorwacji, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzena, przepiękne widoki. Wcale Ci się nie dziwię, że masz powakacyjną depresję. Powrót z takich plenerów do naszej codzienności musi być ciężki. W Chorwacji jeszcze nie byłam, ale coraz bardziej mam na nią ochotę i to między innymi dzięki Twoim zdjęciom. Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ten styl, który panuje w Chorwackich miasteczkach. Można też go spotkać oczywiście w wielu innych krajach :) Zdjęcia naprawdę świetne!

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny pomysł na spędzenie wakacji :) Bardzo podoba mi się to miejsce i chyba w przyszłym roku wybiorę się tam z rodziną :)

    OdpowiedzUsuń